Stały problem niejednego zastępowego i drużynowego. Brak pomysłu na zbiórkę – czasem z powodu za małej ilości czasu, za dużej liczby obowiązków, albo po prostu umiarkowanej kreatywności i wypalenia się. 

Co w takiej sytuacji zrobić? Technik pewno jest wiele, ja opowiem dzisiaj o jednej.

Kwestia skali

Jeśli ktoś z Was kiedyś był rekrutowany do piramidy finansowej albo MLM, to słyszał/czytał o technice prezentacji na serwetce. O co w niej chodzi (oprócz próbie urobienia sobie kolejnego człowieka)? Nie wchodząc w szczegóły, pokazujemy jak zmiana z wciągania dwóch ludzi na wciąganie trzech, na dłuższą metę przynosi gigantyczną różnicę. A więc w uproszeniu – jedna osoba więcej przekłada się na aż 65 osób różnicy.

Jak natomiast taka zabawa liczbami może wyglądać w drużynie?

Załóżmy, że mamy 4 zastępowych. Każdy z nich wymyśla tylko 1 zbiórkę, a pozostałe 3 kopiuje od kolegów z ZZtu. Efekt? Zastępowi wymyślili tylko po 1 zbiórce, a w drużynie odbyło się ich 16! 

Technika Sharingan*

A jak powyższe obliczenia mają się do realnych problemów wielu drużynowych i zastępowych na całym świecie? Otóż chcę abyś zapamiętał sobie, że:

Nie ma nic złego w używaniu pomysłów już wcześniej przez kogoś wykorzystanych

Jeżeli Twoi zastępowi nie mają pomysłów na zbiórki, niech wymieniają się nimi między sobą. Jeżeli za tydzień masz biwak do przygotowania, a w głowie pustka i czasu za mało, zapytaj kolegi z hufca co robił ze swoją drużyną. Jeśli w kratce zająć na obóz wciąż są białe plamy, zobacz jakie gry robiliście 5 lat temu (w szczególności, że harcerskie pokolenia są króciutkie). 

Tylko nie przesadzaj

Powyższa jakże banalna technika, to jednak wciąż, tylko system awaryjny. Proteza która w idealnym świecie, wiecznie kreatywnych oraz innowacyjnych zastępowych i instruktorów, nigdy nie byłaby potrzebna.

Każdą, ale to każdą, akcję powinieneś wymyślać zaczynając od przemyślenia Twoich celów, potrzeb i możliwości – a te różnią się w zależności od jednostki. Tak więc zaplanowanej na 35 osób zbiórki, po prostu nie przełożysz 1:1 na szesnastoosobową drużynę, a zastępowy pierwszorocznych harcerzy, nie może narzucać swoim ludziom tego samego poziomu, co zastępowy wywiadowców z siódmej klasy. 

Nie ma jednak nic złego w braniu czyichś pomysłów a następnie ulepszaniu ich i dopasowywaniu do potrzeb Twojej jednostki. 

Ale i nie poprzestawaj tylko na pomysłach na zbiórki

W końcu można skopiować znacznie więcej niż tylko to! Dobry patent na pracę z ZZtem, pomysł na ogarnięcie kuchni obozowej, wiedza skąd wziąć meble do harcówki itd.

Harcerstwo ma przecież już ponad 100 lat, więc na 99% ktoś już kiedyś miał podobny problem co i Ty i jakoś go rozwiązał.

Po to też powstał Azymut – aby dzielić się doświadczeniami. Tak więc nie krępuj się – bierz garściami, ale i dziel się swoimi przemyśleniami i pomysłami.

*jak kto za małolata oglądał Naruto na Jetixie to wie o co chodzi, a pozostałym w uproszeniu powiem, że Sharingan dawał możliwość kopiowania technik i ruchów innych osób

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *