Czosnek, imbir i cebula, czyli samodzielne zimowisko w górach!

Na jednym ze spotkań instruktorek i instruktorów Okręgu Mazowieckiego, zostałem uświadomiony, że wiele drużyn jeździ na zimowiska po 200 osób do ośrodka. Albo jeździ w góry, a potem robi tylko i wyłącznie zajęcia w budynku i jego najbliższej okolicy. Albo w ogóle nie robi zimowisk “no bo nigdy nie było zimowisk”. A szkoda! Bo uwierzcie […]

Więcej