Przejdź do treści

Weź drużynę na rower!

Udostępnij:

Weź drużynę na rower!

Ja już wzięłam swoją drużynę na rower (a właściwie najpierw ZZ) i chcę wam o tym opowiedzieć. 

Jak się zaczęło?

Przygodę z rowerami w mojej drużynie zaczęłyśmy w maju 2023 r. Zorganizowałyśmy zbiórkę drużyny, podczas której wybrałyśmy się na przejażdżkę rowerową szlakami Kampinoskiego Parku Narodowego. Niecały miesiąc później ZZ wyruszyłyśmy w czerwcowy długi weekend na biwak – jeździłyśmy 5 dni (link do trasy). Rok później wykorzystałyśmy rowery na biwaku drużyny. Pojechałyśmy do mojej przybocznej, gdzie rozbiłyśmy namioty na działce. Drugiego dnia pojechałyśmy na wycieczkę rowerową na Zamczysko w Kampinoskim PN. Na obozie w 2024 r. pojechałyśmy na rowerowy wyjazd ZZ na 1 noc (byłyśmy wtedy połączone z inną drużyną w podobozie, której kadra została z resztą naszej drużyny). Nie tylko w drużynie jest na to przestrzeń – wyprawę (wydarzenie w moim hufcu) również zorganizowałam na rowerach (link do trasy).

Aż wreszcie na tegorocznym HALu całą drużyną zabrałyśmy rowery (przetransportowałyśmy je tirem ze sprzętem obozowym). W jaki sposób je wykorzystałyśmy? Pierwszą okazją były zwiady zastępów do miejscowości oddalonej ok. 7 km od miejsca obozowego. Przydały nam się również do dojechania na spływ kajakowy (9 km) czy na mszę św. do pobliskiego obozu (4 km). 

Głównym celem była jednak 3-dniowa wędrówka do Olsztyna.
I dzień – przejazd rowerami do Olsztyna (ok. 50 km)
II dzień – przemieszczałyśmy się rowerami po mieście
III dzień – powrót do obozu (ok. 50 km)

Dlaczego warto?

Przede wszystkim harcerki/harcerze mają szansę nauczyć się przydatnych umiejętności rowerowych jak na przykład zakładanie łańcucha. Zaletą tej formy turystyki jest też to, że zdecydowana większość waszych harcerek/harcerzy posiada rower i potrafi na nim jeździć. Wybierając rower mamy też większe możliwości, gdyż jesteśmy w stanie pokonać więcej kilometrów, nie korzystając z innych środków transportu niż nasz własny. Oszczędzamy na transporcie, a zakładając darmowy nocleg, ponosimy koszty tylko wyżywienia i ewentualnych atrakcji. Co ważne, nie jest to też bardzo trudny sport (w moim przypadku najmłodsza harcerka miała 11 lat i świetnie sobie dała radę). Z tego co zaobserwowałam, dla moich dziewczyn było to przyjemniejsze niż piesza wędrówka z plecakiem.

Dla mnie istotne było również to, że możemy inaczej poznać tereny wokół naszego obozu. Mogłyśmy poznać miejsca bardziej odległe np. okoliczne lasy, przez które w dużej części biegła nasza trasa. Miłym zaskoczeniem byli też inni rowerzyści, którzy podjeżdżali do nas pytając skąd i dokąd jedziemy. A przede wszystkim daje to ogrom satysfakcji i zdziwione miny najmłodszych, kiedy dowiedziały się, że podczas wędrówek przejechałyśmy  120 kilometrów! 

Wymagania i zasady

Zanim wyruszycie ze swoją drużyną musicie wiedzieć jakie są wymagania prawne, aby uniknąć podwyżki kosztów w postaci mandatu 😉: 

  • światło pozycyjne białe lub żółte z przodu
  • światło pozycyjne czerwone oraz światło odblaskowe czerwone z tyłu
  • min. 1 sprawny hamulec
  • dzwonek 
  • karta rowerowa – wymagana od osób niepełnoletnich pomiędzy 10 a 18 rokiem życia 
  • *kask – planowo od 2026 r. ma zostać wprowadzony obowiązek stosowania kasku dla dzieci i młodzieży do 16 r.ż.

Skoro już wiesz w co zaopatrzyć swój rower, to mam dla Ciebie także zasady poruszanie się nim po drodze:

  • w zorganizowanej kolumnie może jechać max. 15 osób, jeśli jest Was więcej należy podzielić się na mniejsze grupy i jechać w odstępie min. 200m 
  • w pierwszej kolejności należy jeździć drogami dla rowerów, jeśli takich nie ma, to korzystamy z pobocza lub jezdni (w określonych sytuacjach można skorzystać też z chodnika)
  • zabroniona jest jazda po drogach ekspresowych i autostradach

Dobre rady

Myślę, że taki wyjazd rowerowy może, pomimo swoich zalet, brzmieć skomplikowanie. Dlatego przedstawiam Wam kilka porad, które mogą pomóc Wam w organizacji. 

  1. Warto mieć ze sobą zestaw naprawczy (m.in. pompka, zapasowa dętka lub łatki z łyżkami), blokadę na rower (to powinien mieć każdy), uchwyt na telefon (dla osób, które prowadzą). 
  2. Pamiętajcie o apteczce i kremie z filtrem (na rowerze łatwo się spalić). Przy okazji można powierzyć “funkcję apteczkowej” wybranej harcerce (a przy upadku z roweru może się naprawdę przydać).😉
  3. Sakwy – jechanie z plecakiem to nic przyjemnego. Na obóz każda z dziewczyn miała zabrać rower z bagażnikiem oraz sakwy. Jednak warto mieć na uwadze, że sakwy mogą być dla kogoś drogą (i może jednorazową) inwestycją. Dlatego dla części dziewczyn pożyczyłam sakwy od znajomych (ważne, żeby zadbać o równe szanse dla każdego – w razie czego byłam gotowa również pożyczyć rower). Zwróćcie uwagę, czy sakwy są wodoodporne – jeśli nie, to zapakujcie rzeczy w worki na śmieci, co spełni swoją rolę (są również płachty wodoodporne na rower). Alternatywą może być przewóz rzeczy samochodem (poproście o pomoc np. rodziców) – tak zrobiłyśmy na biwaku drużyny.
  4. Wybieraj trasy prowadzące przez lasy, wsie czy mniejsze miejscowości. Będzie to bezpieczniejsza i przyjemniejsza opcja. Warto skorzystać z aplikacji rowerowych, które mogą zaproponować tego typu trasy, a przy okazji pokażą tempo, z jakim jedziecie, co ułatwi utrzymanie go podczas trasy. Ja np. korzystam z Naviki (choć też potrafi czasem wyprowadzić w pole). Przy planowaniu dłuższej trasy miejcie z tyłu głowy, że może wydarzyć się sytuacja, na którą nie będziecie gotowi. Sprawdźcie czy w okolicy jest komunikacja miejska do Waszego miejsca docelowego, którą możecie przewieźć rower/rowery i na jakich warunkach. 
  5. Planując trasę trzeba mieć na uwadze, że grupą (szczególnie młodszą) nie zawsze będziemy jechać tempem, które zakłada aplikacja. Zwykle będzie to dłużej (doliczając też postoje). U nas 10 km średnio przyjeżdżałyśmy w czasie ok. 1h. Wtedy był też dłuższy postój, a krótsze na picie co 5 km. Wiadomo, zależy to wszystko od kondycji grupy, pogody oraz rodzaju trasy (nawierzchni). 
  6. Przygotujcie się – my na początku obozu przeprowadziłyśmy zajęcia rowerowe, na których dziewczyny nauczyły się m.in. zakładać łańcuch, co później wykorzystywały w praktyce (podobne zajęcia robiłyśmy przed biwakiem rowerowym zz-tu).
  7. Doceńcie trud wędrówki i przyznajcie sprawności ze ścieżki Jazda na rowerze.

Najważniejsze

Oczywiście zachęcam Was do wypróbowania rowerów u siebie. Jednak moim zdaniem najważniejsze jest to, że warto próbować i szukać nowych (często prostych i naturalnych) form pracy w drużynach. Jak można zauważyć, większość rzeczy robiłyśmy najpierw ZZ, a dopiero później drużyną. Myślę, że to dobre rozwiązanie w wdrażaniu nowych aktywności. Form turystyki mamy jeszcze dużo, więc może niech nie zawsze będzie to piesza wędrówka…

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *