Wyklęci, Niezłomni

Poniższy tekst powstał w marcu br. – ze względu na różne dyskusje dotyczące podziemia niepodległościowego po 1945 roku i związanej z jego upamiętnianiem działalności harcerzy. Publikujemy go dziś, gdy emocje (mam nadzieję) nieco opadły. Dyzma ZawadzkiW ZHR w latach 2003-2018, przeszedł ścieżkę od młodzika do harcmistrza. Drużynowy 16 WDH „Grunwald” (2009-2012), i patrolu wędrowników „Włóczykije” […]

Więcej

O harcerskiej gawędzie słów parę

„Opowiada starodawne dzieje, bohaterski wskrzesza czas” – ten wers chyba najbardziej znanej harcerskiej pieśni zawsze bardzo mocno przemawiał do mojej wyobraźni. Gawęda od zawsze była jedną z moich ulubionych form pracy z drużyną i harcerzami. Nie zmieniło się to, gdy zostałem drużynowym wędrowników – zawsze lubiłem opowiadać historie. Współorganizując mazowieckie kursy przedinstruktorskie uprosiłem resztę kadry […]

Więcej

Bo wiara to poważna sprawa!

Chłopiec lubi być traktowany poważnie. W końcu nie jest chłopcem, tylko mężczyzną! Zamienia więc zabawę na grę (a grę na wyczyn), a my zamieniamy zuchy na harcerstwo (a potem na wędrownictwo). ATRAKCYJNOŚĆ TAJEMNICY Dlaczego chłopiec zostaje ministrantem? Bo może uczestniczyć w czymś nieco tajemniczym, może odegrać swoją rolę, wykonywać gesty, które mają głębokie znaczenie, nie […]

Więcej

Kiedy zacząć przekazanie?

Przekazanie drużyny następcy to niełatwy moment. Zawsze pojawiają się jakieś obawy. Drużynowy może czuć się świetnie i opóźniać przekazanie, rozleniwiając swoich następców. Może też być wypalony i chcieć się pozbyć granatowego sznura, rzucając go swoim przybocznym pod nogi. Najlepszym sposobem na uniknięcie tego typu problemów jest… planowanie oczywiście, czyli coś, czego harcerze strasznie nie lubią. […]

Więcej

O zwodniczości mesjanizmu

SŁOWEM WSTĘPU Jakiś czas temu na „Azymucie” pojawił się arcyciekawy wywiad przeprowadzony przez Michała Homendę z Pawłem Rojkiem – możecie przeczytać go tutaj. Nie wiem, czy mogę sobie tak pochlebiać, ale był chyba inspirowany (pomysł, żeby go przeprowadzić) jednym z moich artykułów i może być postrzegany w kontrze do niego (tak przynajmniej wynika z docierających […]

Więcej

Chatki w trzech odsłonach

Upragniony czas wypoczynku, słuchania śpiewu ptaków i szumu sosnowego boru miast gwizdka oboźnego, wygrzewanie się na słońcu i sporo opóźniona pobudka – chatki były jednym z obozowych marzeń zastępów naszej drużyny (a prawdopodobnie i drużynowego z przybocznymi, który mógł w tym czasie odespać gry nocne i swobodnie pogawędzić z harcerkami). Dyzma ZawadzkiW ZHR w latach […]

Więcej

(Nie)jedziemy autostopem!

Prowadząc drużynę wędrowników, przygotowałem obóz oparty w dużej mierze o autostopową przygodę. Gdybym miał moc cofania się w czasie, obóz ten wyglądałby zupełnie inaczej. Już po jego zakończeniu czułem pewien niepokój, wiedziałem że gdzieś dzwonią, ale nie miałem pojęcia gdzie. Dopiero po dłuższych przemyśleniach doszedłem do wniosku, że wykorzystywanie autostopu nie jest w porządku i […]

Więcej

O Koszałku-Opałku, czyli praca z kronikarstwem

Czas jakiś temu pisałem o fenomenie “Sulimczyka” i jego zbawiennym wpływie na zdolności literackie wychowanków naszej drużyny. Dziś chciałbym pośrednio nawiązać do tego aspektu pracy drużyny. Zdajemy sobie wszyscy świadomość, że siłę oddziaływania wychowawczego danego środowiska potęguje znacznie Tradycja (przez duże “T”). Nie tylko pozwala ona chłopcom silnie identyfikować się ze swoją “bandą”, ale także […]

Więcej

Syndrom Kilimandżaro

Takie miałem szczęście w swojej instruktorskiej karierze, że prowadziłem drużynę wędrowniczą. Musiałem uczyć się metodyki wędrowniczej na własnych błędach – których popełniłem mnóstwo, działając nieco po omacku. Ktoś kiedyś opowiadał coś o wędrownikach, ale bardzo mgliście… Do nieba i jeszcze dalej! Jedna z tych opowieści miała miejsce podczas mojego kursu przewodnikowskiego. Oglądaliśmy wówczas wspólnie zdjęcia […]

Więcej

Historia Was osądzi, czyli o pracy z patronem – część druga

Kontynuując temat patronów, chciałbym przypomnieć zdanie, jakim skończyłem pierwszą część artykułu: “w powszechnym mniemaniu drużyna służy utrzymaniu pamięci o patronie, podobnie jak pomnik, tablica czy nazwa okrętu. Ludzie nie wiedzą, albo zapominają, że w harcerstwie to nie drużyna służy zachowaniu tej pamięci, ale ta pamięć i sama osoba patrona służy wychowaniu”. Przypominam to zdanie, dlatego […]

Więcej