Jeden ciągle wykręca innym uciążliwe kawały i ucieka krzycząc: it’s a prank, bro! Drugi jest fanem Lorda Kruszwila i głośno opowiada o tym, że biedni są nic nie warci, skupia się tylko na zysku materialnym. Trzeci nuci od czasu do czasu: poka poka sowę… tańcząc ten irytujący taniec z Fortnite’a. Wszyscy trzej są zuchami u mnie w gromadzie, wszystkich trzech przed zbiórkami widzę prawie zawsze zapatrzonych w ekranik, na którym odpalona jest jedna aplikacja: Youtube.

I to nie jest tak, że Youtube czy w ogóle media społecznościowe są złe. Są naszym światem, dużą jego częścią. Mogą nam pomóc w życiu, mogą nas doprowadzić do rozwoju i do zbawienia. Albo do upadku. Nie ma sensu ich zakazywać albo od nich odzwyczajać – zwłaszcza, że metoda harcerska jest podobno pozytywna. Zamiast tego pokażmy te dobre miejsca w internecie, te sposoby korzystania z niego, które prowadzą do dobra. Mamy już w harcerstwie doświadczenie w przerabianiu na użyteczne tego, co wcześniej postrzegano jako zagrożenie dla moralności [1].

Ale co zrobić, gdy jak się wydaje, wszystko czym fascynują się zuchy w internecie jest szkodliwe? Bo przecież problem nie dotyczy tylko tych trzech chłopaków, oni są wyjaskrawieni na prawach licentia poetica, złe wzorce w internecie przejmują w jakimś stopniu wszyscy.

Rozwiązanie

Próbowałem gawęd, próbowałem przemycać odpowiednie zadania w próbach na gwiazdki, próbowałem dyskredytować influencerów w luźnych rozmowach. Wszystko na nic. Rozwiązanie pokazał mi dopiero inny zuch: Kiedy Kaczor na którejś zbiórce wznosił kolejne zachwyty nad Kruszwilem, a inni w podnieceniu się przysłuchiwali, Mateusz spojrzał z pogardą (napisałbym, że splunął, ale nie uwierzycie) i powiedział: „Kruszwil? Przecież on jest oszustem. Wcale nie jest tak bogaty, on te samochody wypożycza tylko na filmy. On oszukuje, wcale naprawdę nie jest tak chamski dla kamerzysty, tylko się przyjaźnią!”

Kaczora co prawda to nie przekonało, ale natychmiast stracił całe audytorium. Chłopaki masowo uznali że nie chcą słuchać o oszuście. I wtedy mnie olśniło: trzeba pokazać prawdziwe motywacje internetowych sław, a następnie poprowadzić chłopaków do miejsc w internecie, które są zarówno atrakcyjne, jak i dobre. To ostatnie będzie najtrudniejsze, bo choć takich kanałów i profili jest dużo, to trudno na nie trafić.

Propozycja biwaku

Stworzyłem więc biwak na ten temat. Pomógł mi ćwik Adam Przysowa, któremu chciałbym tu podziękować. Uważam, że biwak jest dobry, więc postanowiłem się nim tu podzielić – może i w Twojej gromadzie są podobne problemy co u mnie. Jeśli chcesz – bierz, korzystaj, modyfikuj.

Poniżej zamieszczam skrócony plan biwaku – szczegółowy plan wszystkich zajęć oraz materiały (gotowe do druku) znajdziesz pod tym linkiem. Jeśli będziesz chciał robić ten biwak, zauważ, że realizuje on nieco zmodyfikowane wymagania na sprawność Internauta – upewnij się, że Twój hufcowy akceptuje te zmiany!

Jeszcze jedna prośba – jeśli naprawdę zrobicie ten biwak i powstaną Wasze filmy na Kawał Dobrego Neta, proszę, wyślij je na adres 123podroznicy@gmail.com, chcielibyśmy wstawić je na swój kanał. Uważam, że strasznie brakuje takiego miejsca, gdzie rodzice mogliby zobaczyć, jakie treści internetowe warto podsuwać swoim dzieciom. Oczywiście filmy nagrane przez zuchy tego nie załatwią, ale mogą być jakimś wstępem. A przy tym my, Podróżnicy z Prastarego Lasu będziemy mieli satysfakcję, że nasze pomysły pomogły jeszcze komuś.

Kawał Dobrego Neta – propozycja biwaku zuchowego (skrót)

UWAGA! Spotykane postaci są alegoriami faktycznie działających youtuberów – ale zuchy oczywiście nie mogą tego wiedzieć. Zamieszczam tę informację jako wskazówkę dla odgrywających postaci.

Kontaktuje się z nami przedstawiciel portalu mowanienawisci.info. Zauważył, że oprócz kłamstw i hejtu, w internecie pojawiło się nowe zjawisko – głupioza, polegająca na tym że wiele osób chwali głupie rzeczy, jakie robią inni w internecie. Przez to świat opanowała plaga bardzo głupich mód.

Spotykamy się z kilkoma influencerami i pomagamy im zrozumieć, czemu ich działania szkodzą innym, oraz rozwiązać ich problemy: Nieczu99 wyśmiewa słabszych i mniej wysportowanych, ponieważ sam nie wierzy w siebie (figura Kruszwila, tylko że zamiast pieniędzy liczy się dla niego siła); SowiZdrzałTV wymyśla niebezpieczne challenge, ponieważ nie ma żadnej pasji, więc wymyśla dziwne rzeczy (figura Stuu); ArySSa nagrywa filmiki o tym, jak bije innych, ponieważ chce po prostu być bogata i sławna i nic innego jej nie obchodzi (to oczywiście Sexmasterka).

Następnie przygotowujemy KDN (Kawał Dobrego Neta) – kanał na Youtube, na którym prezentujemy ciekawe i dobre miejsca do odwiedzenia w sieci.

fot. z archiwum 123 WGZ-ów „Podróżnicy ze Starego Lasu”

[1] Baden-Powell w Wędrówce do sukcesu przestrzegał przed kinem jako medium szkodliwym, deprawującym i odbierającym chłopcom wolę czynu – dozwalał korzystanie jedynie z filmów przyrodniczych. A dziś – obejrzenie dobrego filmu i dyskusja o nim jest pewnie jedną z popularniejszych form wędrowniczych.

 

Przeczytaj także

Drużynowy 123 WGZ-ów „Podróżnicy z Prastarego Lasu”, ostatnio został też koordynatorem gniazda Mazowieckiej Chorągwi Harcerzy na Zlocie XXX-lecia ZHR. Prywatnie student socjologii, który nieodmiennie (i często niepotrzebnie) teoretyzuje każdą napotkaną sprawę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *